Samyang AF 75 mm f/1.8 vs Samyang AF 85 mm f/1.4 - porównanie obiektywów portretowych

Samyang 85mm 1.4 - pierwsze wrażenia i wielkość

Cześć i czołem.

Pytacie o powód tego, dlaczego od 3 miesięcy na moim technologiczno – fotograficznym blogu panuje taka posucha? Sezon ślubny. Zaraz po szale z covidem ilość wesel uderzyła tak mocno, że..  niedługo skończy mi się miejsce na dysku 🙂 Znalazłem jednak chwilę, aby podzielić się z Wami moimi ostatnimi zmianami sprzętowymi. 

PS. Wszystkie zdjęcia które zostały użyte do przygotowania tej recenzji możecie pobrać z tego linku podanego na samym dole testu.

Jakiś czas temu opisywałem tutaj nowy zakup, jakim był Samyang 75mm 1.8. To bardzo małe, kompaktowe i wyjątkowo użyteczne szkło sprawiło mi masę radości i dostarczyło sporo udanych fotografii. Po pewnym czasie zacząłem dostrzegać jednak, że z nostalgią zerkam w stronę obrazka z 85 milimetrów. Nie czekałem długo i idąc za głosem serca zamówiłem na testy Samyanga 85mm 1.4 pod Sony. Wspomnę tylko, że już w momencie zamawiania nastawiałem się, że ten obiektyw ze mną zostanie 😄

Pierwsze wrażenia? Jest ewidentnie większy od 75 milimetrów i to całkiem sporo. Jakość wykonania oceniam bardzo podobnie jak w 75’tce, jest trochę plastikowo, ale nie tak żeby to przeszkadzało. Konstrukcja jest zwarta i pewna. Przyjemna jest natomiast waga obiektywu. Przy swojej wielkości mogłoby się wydawać, że 85’tka będzie ważyć więcej, a w codziennym użytkowaniu z A7III jest on bardzo komfortowy i sprawia wrażenie aż „za lekkiego” w stosunku do swojej wagi.

samyang 75 1.8 vs samyang 85 1.4
samyang 75 1.8 vs samyang 85 1.4
samyang 75 1.8 vs samyang 85 1.4
samyang 75 1.8 vs samyang 85 1.4
samyang 75 1.8 vs samyang 85 1.4
samyang 75 1.8 vs samyang 85 1.4

Samyang 85mm 1.4 i Samyang 75 1.8 - sample, jakość obrazka i bokeh

O obrazku z Samyanga 85mm 1.4 słyszałem bardzo dużo dobrego. Malarski, unikatowy, nerwowy w tle, ale zarazem delikatny. Kilka osób porównywało go nawet do starych L’ek Canona. Wow. Odważnie 🙂 Pierwsze testy pozwoliły mi wyrobić sobie pewną opinię. To moja ulubiona 85’tka ze wszystkich które miałem do tej pory.

Imponuje mi szczególnie to, jak interpretowane jest tło. Bokeh jest piękny, tak jak usłyszałem wcześniej, malarski. Miałem do tej pory okazję potestować to szkło na jednym plenerze i dwóch reportażach i szczerze, jestem w nim zakochany. Odcięcie i geometria 85’tki pozwala na uzyskanie specyficznego looku, gdy znajdziemy się na pewnej (zwykle znaczącej) odległości od obiektu i na pewno nie każdemu to podpasuje. Ja natomiast będę używał tego szkła jako przemiły dodatek i uzupełnienie kadrów z perspektyw bardziej „cywilnych”, jak moje ulubione 45 czy 35.

Poniżej kilka sampli z pleneru i ślubu z 85 1.4 (są to moje świeże materiały ślubne, na zdjęciach skorygowałem jedynie ekspozycję i kontrast żebyście mogli sprawdzić czy „zażółcenia” są istotne:

Dla porównania, sample z 75 1.8 (wspomnę tylko, że te zdjęcia są już po pełnej obróbce, oddane klientom):

Samyang 85mm 1.4 - szybkość i celność autofocusa

75 mm 1.8 jest szybsza, zauważalnie. Choć nie zrozumcie mnie źle. To nie 85mm jest wolne, to raczej 75’tka jest szybka jak na swoją konstrukcję i ogniskową. Prędkości ostrzenia nie brakowało mi absolutnie w żadnym momencie, z dużym powodzeniem używałem 85’tki do tańców na 1.4. Wspominam o tym szczególnie, bo na wielu grupach facebookowych widziałem obawy z tego tytułu.

Czy obiektywy są celne i ostre w każdych warunkach? To zależy. W bezpośrednim porównaniu 75mm jest delikatnie bardziej celniejsza od większej siostry. Nie jednak do takiego stopnia, że wykluczyłbym 85mm 1.4. 75’tka przy statycznych scenach jest absolutnym demonem jeżeli chodzi o ostrość. Dużo sampli możecie znaleźć w mojej recenzji, którą znajdziecie pod tym linkiem. 85’tka w statycznych scenach również zachowuje się bardzo przyzwoicie. Obrazek nie jest jednak tak ostry jak z 75mm, nawet po delikatnym wyostrzeniu to 75’tka jest w moim odczuciu ostrzejszym obiektywem.

Jeżeli chodzi o celność przy bardziej dynamicznych scenach: oba obiektywy mają swoje humory. Jedno wejście do kościoła będzie w 100% ostre, a w drugim znajdziemy pojedyncze leciutko nieostre zdjęcia. Samyangi nie mylą się o wiele, bardziej to kwestie kilku milimetrów rozbieżności od idealnego miejsca ostrzenia.

Kilka powiększeń 100% z dynamicznych scen 85 1.4:

Dla porównania, kilka zbliżeń z 75 1.8:

Samyang 85mm 1.4 vs Samyang 75mm 1.8

Dochodzimy do fragmentu, na który pewnie większość z Was czekała: bezpośrednie porównanie obu obiektywów w takich samych warunkach. Jedyne kroki jakie zostały podjęte z tymi fotografiami to zgranie do Capture One oraz wyrównanie ekspozycji.

Po lewej – 75 1.8, po prawej – 85 1.4.

Samyang - zażółcanie zdjęć

Zażółcanie: Tak, obiektywy Samyanga mają małą tendencję do ocieplania zdjęć. Nie jest to jednak coś co utrudni Wam niesamowicie życie. Przy obróbce z 2-3 obiektywów i tak każde zdjęcie wymaga mniejszej czy większej korekcji, więc w postprodukcji łatwo to wyrównać. Z moich doświadczeń 75mm 1.8 zażółcała obraz troszeczkę bardziej. To jednak kosmetyczne różnice.

Samyang 85 1.4 i 75 1.8 - flarowanie i praca pod światło

Samyang 85 1.4 flaruje mocniej i traci pod światło więcej kontrastu niż 75mm. Flarowanie to dla mnie to akurat plus, ponieważ uwielbiam wykorzystywać takie „wady” w zaplanowany i kontrolowany sposób w plenerze. Kontrastu jednak niekiedy brakuje i mogłoby być lepiej na tym polu. Nie ma jednak tragedii.

Zdjęcie pod światło z 85 1.4:

samyang 85mm 1.4 sample

Samyang 85 1.4 vs 75 1.8 - który wybrać?

Choć uwielbiam oba obiektywy, 75mm 1.8 za kompaktowość, wymiary i ostrość, a 85 1.4 za przepiękną plastykę, zostanie ze mną na stałe dłuższa ogniskowa 🙂 Look zdjęć z 85 milimetrów, szczególnie w plenerze, to coś co uwielbiam i czuję. Po raz kolejny dochodzę do wniosku iż przy dłuższej ogniskowej bardziej od perfekcyjnej ostrości w każdych warunkach czy wielkości, ważniejsza jest dla mnie plastyczność generowanego przez obiektyw obrazka. Autofocus w aparatach Sony jest na tyle dobry, że nawet jeśli w dynamicznej scenie Samyang 85 1.4 się pomyli, to bardzo subtelnie. A nie wspominam w ogóle o późniejszym wyostrzaniu zdjęć, którego podczas używania Nikonów D750 musiałem stosować nagminnie. Szczególnie przy takiej ogniskowej jak 85 milimetrów.

Wielkość obiektywu dla niektórych może być wyznacznikiem. Dla mnie przy ogniskowej 85 mm to że obiektyw jest większy nie jest aż tak dużym problemem. Ogólny procent zdjęć na ślubie który wykonują tą portretówką to jakieś 13%. To dla mnie jedynie dodatek. Dlatego właśnie postawiłem na małe obiektywy, które używam jako „główne”, czyli Sony 35mm 1.8 i Samyang 45 mm 1.8. (Recenzję tego drugiego już czytaliście tutaj, a test pierwszego kiedyś na pewno również się pojawi).

Istotna dla wielu może być również cena. Za 75’tkę przyjdzie nam zapłacić 1890zł, a za 85′ tkę 2699zł. Obiektywy dzieli zatem różnica cenowa na poziomie 800zł.

Nie odpowiem Wam, który obiektyw jest lepszy. Tak samo jak i przy każdym innym porównaniu na moim blogu, musicie zdecydować sami. Jeżeli cenicie sobie wielkość, kompaktowość oraz delikatnie celniejszy AF, postawcie na 75mm. Jeżeli Wasza artystyczna dusza stawia na jeszcze piękniejsze tło i lepsze odcięcie, idźcie w stronę 85’ciu milimetrów.

75’tka będzie bardziej poprawna, 85’tka będzie bardziej „gustowna” w fotografowaniu 🙂

Dziękuję, że byliście – Rafał.

Samyang 85 1.4 sample & Samyang 75 1.8 sample

Wszystkie zdjęcia które zostały użyte do przygotowania tej recenzji możecie pobrać w pełnej rozdzielczości z tego linku;

https://mega.nz/folder/luRGDICZ#EcPaUUORE_WUHuFPToiekw