Piękne wesele w Zajeździe nad Łęgiem | Fotograf ślubny Stalowa Wola – Ola i Adrian

Wiecie za co uwielbiam śluby? Za różnorodność. Z Olą i Adrianem nie znałem się wcześniej, ponieważ umowę podpisywaliśmy mailowo. Jednak od pierwszych momentów na przygotowaniach wiedziałem, że nadajemy na tych samych falach, a dzisiejszy materiał będzie na prawdę udany.

Uwielbiam tą historię. Dlaczego? Z powodu ludzi. Głównie z powodu ich otwartości, ciepła i spontaniczności.

 

Przygotowania w Stalowej Woli i ślub w Przyszowie | Fotograf ślubny Stalowa Wola

Zaczynając od przygotowań, Państwo Młodzi zorganizowali je w swoich rodzinnych domach. Zaprosili najbliższych, rodzinę i przyjaciół. Zawsze do tego zachęcam, ponieważ atmosfera podekscytowania i ciepła która się wtedy tworzy, jest niewątpliwie unikatowa. Po pięknych przygotowaniach i rozczulającym błogosławieństwie udzielonym przez Rodziców udaliśmy się do kościoła, który znajdował się wyjątkowo blisko sali weselnej, bo po drugiej stronie ulicy.

Uwielbiam kościoły takie jak ten w Przyszowie. Mały, drewniany, klimatyczny i wypełniony po brzegi gośćmi. Mogę wpasować się wtedy pomiędzy gości i fotografować wręcz z ich perspektywy. Zobaczyć ślub również z ich punktu widzenia oraz dostrzec rzeczy które mógłbym pominąć.

 

Piękne wesele w Zajeździe nad Łęgiem

I jako wisienka na torcie, przyjęcie odbyło się w iście unikatowym miejscu. W zajeździe ukrytym w gęstym lesie, niedaleko Stalowej Woli. Otoczenie zieleni, parku i altany skutecznie zachęcało ludzi do cieszenia się nie tylko z pięknego dnia z Parą Młodą ale z samego przebywania w tym miejscu.

 

Koniecznie oglądajcie z muzyką:

 

 

Sala weselna: Zajazd Nad Łęgiem

Zespół: Gramoffon

 

Jeśli podobał Wam się materiał Karoliny i Krzysztofa zapraszam Was do innych historii lub pojedynczych fotografii.