Fotografuję…

prawdziwie,

Jednym z moich głównych celów przy fotografowaniu jest pokazanie prawdziwych Was, a nie maski zakładanej z okazji zdjęć. Dlaczego? Bo chciałbym żebyście za 50 lat widzieli na tych zdjęciach samych siebie. Świadomych, przeżywających te wszystkie cudowne chwile, a nie skupionych na aparacie.

Uwielbiam, gdy fotografie żyją. Jednym z największych wyzwań jest pokazanie ruchu na nieruchomym obrazie. Uczę się z każdym rokiem jak robić to lepiej i intensywniej.

dynamicznie,

subtelnie,

Nie chciałbym, aby zdjęcia zawsze musiały być mocne, intensywne i ciężkie w odbiorze. Są momenty, które sfotografować należy subtelnie i delikatnie.

Często wspominam moim Parom na spotkaniach, że fotografowanie sprawia mi niesamowitą frajdę, a każdą kolejną sobotę traktuję jako nowe wyzwanie i wyczekuję jej ze zniecierpliwieniem. Dzieje się tak, bo cały czas fotografując szukam zdjęć, które mogą powiedzieć sobą jak najwięcej. Które oprócz tego, że są pamiątką z Waszego dnia ślubu, są również zaspokojeniem moich fotograficznych „potrzeb” i wymagań.

ciekawie,

ponadczasowo,

Są fotografieponadczasowymi i takimi, które nigdy nie zmienią swojego wyrazu i dawki emocji jakie przekazują. Chcę Wam ich dostarczać jak najwięcej.

To miejsce z fotografii po prawej, było całkiem daleko. Plenery zagraniczne i wyjazdowe to dla mnie niesamowite przygody, które uwielbiam i na które namawiam moje Pary.

daleko,

tajemniczo,

Nie wszystko musi być czytelne, idealne i widoczne na pierwszy rzut oka. Podobno najlepsze zdjęcie to to, które magnetyzuje w swoją stronę ale nie w prosty sposób nie mówi za wiele.

Nie krępuję się być blisko ludzi i porozmawiać z nimi aby pokazać że nie trzeba się mnie bać. Niektóre momenty trzeba sfotografować z bliska żeby pokazać ich z perspektywy „widza”.

jak ninja,

😎

i przede wszystkim: najlepiej jak potrafię, aby Wasze wspomnienia zostały w fotografiach na zawsze.