Ślub zielonoświątkowy

 

Z Moniką i Piotrkiem spotkałem się rok przed ich weselem. Otrzymałem świetną informację: nasz ślub będzie inny. Zawsze cieszą mnie takie słowa. “Inność” w tym wydaniu to charakter ceremonii zaślubin. Monika i Piotr przygotowywali się do uroczystości zielonoświątkowej. Przyzwyczajony do równie pięknych, lecz bardziej powszechnych ślubów katolickich, nie kryłem zainteresowania i podekscytowania.

Pozwólcie, że w telegraficznym skrócie przedstawię Wam dzień ceremonii z mojej perspektywy. Ślub zielonoświątkowy prowadzi pastor, a zamiast organisty gra zespół muzyczny z prawdziwego zdarzenia. Młodzi zdecydowali, że ich “first look” będzie miał miejsce dopiero w kościele, co tylko podbudowało pozytywne napięcie. Nabożeństwo przesycone jest emocjami, wzruszeniami i bliskością. Unoszone ręce podczas pochwalnych pieśni i łzy podczas wspólnej modlitwy rozbroiły mnie całkowicie.

Przysięga Państwa młodych również ma wyjątkowy charakter. W pierwszej kolejności rodzice podchodzą do swoich pociech, aby im pobłogosławić. Następnie Państwo młodzi przyklękają naprzeciwko siebie i wygłaszają własnoręcznie napisaną przysięgę.

Obok mównicy przez całą uroczystość znajdują się trzy świece: dwie zapalone i jedna zgaszona. Po zakończonej przysiędze nastaje moment, który zapamiętam na długo. Para Młoda przenosi ogień z palących się świec, aby wspólnie zapalić środkową, wspólną. Następnie gasi boczne. Ogień tli się jedynie na świecy środkowej, symbolizując ich świeżo nawiązaną jedność.

Dziękuję Wam za możliwość uczestnictwa w tym cudownym i specyficznym wydarzeniu.

Przed Wami ostatni reportaż w 2018 roku. Piękny ślub zielonoświątkowy Moniki i Piotra. Zapraszam do obejrzenia całości.

Miejsce wesela: Hotel Alabaster
Zespół weselny: Chili Band Rzeszów