Reportaż ślubny w Strzyżowie

 

Reportaż ślubny Anety i Konrada ma dla mnie szczególne znaczenie. Pomyślicie: Można powiedzieć tak o każdym. W tej sytuacji mam swój powód.

Gdy zaczynałem swoją przygodę z fotografią ślubną i miałem na swoim koncie zaledwie jeden reportaż jako drugi fotograf, odezwała się do mnie właśnie Aneta. Po krótkiej rozmowie umówiliśmy się na spotkanie i dogadaliśmy szczegóły w sprawie ich wesela, które miało odbyć się za około dwa lata. Pierwsza podpisana umowa i pierwsza aprobata moich zdjęć dały mi niesamowity zapas energii do działania :>

Dziękuję raz jeszcze i zapraszam Was na nową historię.